Wiosenne sprzątanie

Home / Projekty / Reksio / Wiosenne sprzątanie

Obecność Reksia w Suwałkach jest już dobrze udokumentowana. Czynami i słowami rzec można, czyli ubiegłoroczną (2008) imprezą dla dzieci oraz korespondencyjną rozmową z panią Haliną Filek-Marszałek.

Chwilowo na koncie pieniędzy brak (nasz wniosek nie zyskał przychylności Urzędu Miejskiego w Suwałkach), jednak nie samymi pieniędzmi Pastwisko żyje. Kilkoro baranów-pastwiszczaków ocknęło się wiosną, żeby trochę odświeżyć pamięć o rodzie Henricich – tym razem…

Własnoręcznie

Wolontariacka delegacja miłośników Reksia i jego Pana udała się na suwalski cmentarz, gdzie wiecznym snem pod jesiennymi liśćmi spoczywają przodkowie Lechosława Marszałka. Zostały odgarnięte liście i rośliny, które przez lata zasiedliły zakamarki krzyży na płycie grobowej.

{youtube}pMFaGyZ5GPQ{/youtube}

Dziwne to było sprzątanie. Małe zielone łodygi i grube, kilkuletnie korzenie młodych klonów zrazu były obrażone, że naruszamy ich doskonałe ułożenie. Odsłoniły się popękane krzyże i cały dziwny, pofalowany kształt długiego, mieszczącego dziewięć dusz grobowca. Ostatecznie jednak po sprzątnięciu całości i zamieceniu płyty, z pewnej odległości widać, że dobrze zrobiliśmy zatrzymując proces niszczenia.

I teraz już nie ma odwrotu przed poważnym namysłem – co zrobić, by ten jeden z najciekawszych nagrobków na ewangelickim cmentarzu nie rozpłynął się do końca w Matce Naturze.

nagrobek rodu Henricich - po sprzątaniu.

{moscomment}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *